Profile

2010-11-18

Widzieliście kiedyś jedną z reklam batonika Twix? Tą, w której chłopak wydaje z siebie niekontrolowany okrzyk "ciastko", spotyka w mieście innego kolesia i ten z kolei woła "karmel". W poczekalni do psychiatry spotykają trzeciego cudaka, który wrzeszczy "czekolada". Ciastko, karmel, profile. I mamy cały batonik, wszystko układa się w logiczną całość. Jednak nie zawsze tak jest. W mojej rodzinie był ciekawy przypadek. Mama miała trzech kuzynów. Dzieliła ich różnica około dwóch lat. Do piątego roku życia byli zupełnie normalni. Rozwijali się prawidłowo jak wszystkie dzieci w ich wieku. Trochę seplenili, ale to normalne w takim wieku. Problemy zaczęły się gdy pierwszy z chłopców poszedł do przedszkola. Pani nauczycielka zauważyła, ze chłopiec czasem zupełnie bez powodu wypowiada słowo chwytaki. Kiedy spytała go co znaczą chwytaki nie potrafił odpowiedzieć. Zwróciła więc chłopcu uwagę by nie używał słów których nie rozumie. Na wiele się to nie zdało. Uczeń uparcie powtarzał chwytaki, nawet po kilka razy na jednej lekcji, było to bardzo denerwujące. Pani nauczycielka postanowiła porozmawiać z rodzicami chłopca, czyli z wujkiem i ciocią mojej mamy, której jeszcze wtedy nie było na świecie. Rodzice byli bardzo zdziwieni ostrą reakcją przedszkolanki, podejrzewali, że sama nie zna znaczenia słowa koryta dlatego tak drażni ją ich synek. Nie widzieli w zachowaniu swojego dziecka nic nadzwyczajnego. Dwaj młodsi chłopcy mieli podobną przypadłość jak się okazało. Średni przed każdym posiłkiem i tuż po nim powtarzał słowo "siłowniki" po czym jakby nigdy nic szedł się bawić z najmłodszy bratem. Najmłodszy syneczek był najbardziej rozwinięty językowo. Już jako trzylatek potrafił wypowiadać słowo "pneumatyka" nawet dziesięciokrotnie, bez przerwy na oddech : pneumatyka, pneumatyka, pneumatyka, pneumatyka... Na rodzicach nie robiło to już wrażenia. Gdy ich dzieci bawiły się razem co rusz słychać było: chwytaki, siłowniki, pneumatyka. Rodzice często zastanawiali się skąd ich drabiny znają takie słowa jak na przykład chwytaki czy siłowniki, ale uznawali w końcu, że mają genialne dzieci.

Imię i nazwisko:
Treść komentarza