2009-08-21
W dzisiejszych czasach dobre opanowanie języka urzędowego własnego kraju zdecydowanie nie wystarcza, jeżeli chce się cokolwiek w życiu osiągnąć i czuć zacofanym o dobre kilkanaście lat. Nie trzeba być jednak poliglotą, żeby dogadać się w większość krajów na świcie. Żeby dogadać się wszędzie i niemal z każdym wystarczyłyby trzy, może cztery języki. Żeby dogadać się wszędzie, tyle, że nie z każdym, wystarczy jeden – język angielski. Ci, z którymi po angielsku w innych krajach się nie dogadamy, z reguły raczej i tak nie będą nam potrzebni, a jeżeli będą – z pewnością załatwią sobie dobrego tłumacza. Oczywiście można by było zrobić to samo, tyle, że po pierwsze – nie każdego stać na dobrego tłumacza, po drugie – nie ma gwarancji, że tłumacz precyzyjnie tłumaczy to co mamy na myśli, po trzecie – zdecydowanie lepiej widziane jest porozumiewanie się jedynie przy pomocy własnego języka, bez osób trzecich. Zwłaszcza przy zawieraniu umów, które niekoniecznie od razu mają trafić do publicznej wiadomości. Poza tym zdecydowanie lepiej nie uzależniać rozmów biznesowych od osoby tłumacza. Nauka języka angielskiego biznesowego jest więc w zasadzie konieczna, jeżeli chcemy zająć wysokie stanowisko i nie spaść z niego zbyt szybko w wielkim hukiem. Nauka języka angielskiego biznesowego to przede wszystkim słownik angielski biznesowy (business english). Chodzi przecież głównie o słownictwo. By dobrze porozumieć się co do szczegółów umowy wystarczy jedynie podstawowa znajomość gramatyki. Słownik angielski biznesowy natomiast okaże się niezastąpiony – i rozumiany jako znane nam słówka i słownik angielski biznesowy w formie papierowej. Oczywiście nie trzeba nadmieniać, ze im więcej potrafimy powiedzieć bez sięgania po pomoce, tym lepiej dla wizerunku naszego i firmy, a tym samym dla ogólnie pojętego dobra biznesu, który właśnie próbujemy zrobić. Język Brytyjczyków i Amerykanów robi furorę na całym świecie, w każdej niemal dziedzinie życia. W biznesie jednak inne języki niemal nie istnieją. Jest tylko angielski. Biznes – bez jego znajomości może okazać dla nas słowem, z którym nie powinniśmy mieć nic wspólnego. Zdecydowanie więc lepiej wziąć się za wczasy za naukę, takiej podstawy, jaką stanowi angielski. Biznes wówczas z całym wachlarzem różnorakich zagadnień stanie się zwyczajnie prostszym i przyjaźniejszym zagadnieniem. Wystarczy angielski. Biznes to niemalże nic więcej, jak umiejętność odpowiedniego „obrócenia” się. Nieraz mówi się, że ktoś ma po prostu żyłkę do interesów bo nawet bez specjalnych studiów potrafi sobie doskonale w biznesie radzić. Dzisiaj osoby takie jednak muszą przynajmniej przejść ten jeden etap edukacji, jakim jest nauka języka angielskiego biznesowego.
Komentarzy (0)