2009-12-07
Ostatnio będąc na zakupach, postanowiłam zajrzeć do sklepu zoologicznego. Stwierdziłam, że muszę kupić jakieś gadżety dla psów typu piłki gumowe czy inne zabawki do gryzienia. Moja suczka (szorstkowłosa jamniczka urocza psina) spodziewa się młodych, a psia ciąża to czas, gdy chcę ją szczególnie mocno rozpieszczać. Dlatego właśnie wybrałam się po te gadżety dla psów. Mimo, że moja jamniczka ma już spory brzuch (psia ciąża jest już dosyć zaawansowana), to nie brak jej wigoru i ciągle chce się bawić. Przyszła matka zdążyła już wykończyć prawie wszystkie swoje gumowe piłki (są teraz żałośnie wyglądającymi kawałkami pomarańczowej gumy), więc właściwie nie ma się czym bawić. To dlatego musiałam więc wybrać się do sklepu zoologicznego i kupić jakieś gadżety dla psów typu piłki gumowe czy inne zabawki do gryzienia niemalże w ilościach hurtowych. Ciekawe czy jak się skończy ta psia ciąża i urodzą się małe, to odziedziczą po mamusi zabawowy temperament? Musiałam także kupić kosmetyki dla psów. Skończył mi się już szampon, który zdecydowanie jest najlepszy dla mojej psiny, która jest raczej delikatną alergiczką. Nie jestem jakąś wielką zwolenniczką używania kosmetyków w dużych ilościach w przypadku psów, uważam, że używanie psich perfum to gruba przesada, w przypadku mojej jamniczki takie kosmetyki dla psów jak odżywka nie są szczególnie mocno wymagane. Spokojnie dajemy sobie radę, ograniczając używane kosmetyki dla psów do dobrego szamponu. Poza tym kupiłam także zapas karmy o składzie opracowanym specjalnie dla ciężarnych suk. Fakt, jest to dosyć drogie jedzenie, ale jak pomyślę ile wydałabym u weterynarza, gdyby przyszło mi leczyć moją jamniczkę, to jednak okazuje się, ze to jedzenie takie drogie nie jest. Poza tym ja sama też nie jem byle czego, więc niby dlaczego mój pies miałby jeść jakieś niezdrowe, nafaszerowane chemią jedzenie? Chcę, by moja psina jak najdłużej żyła w zdrowiu i w dobrej formie. Nie zamierzam jej skracać żywota poprzez nieodpowiednie karmienie.
Komentarzy (0)