2009-11-23
Już od dłuższego czasu daje się zaobserwować fakt, że w Polsce coraz większe rekordy popularności bije chirurgia plastyczna. Oczywiście, nie możemy się oszukiwać, że jest to zjawisko nowe, które pojawiło się nagle i nie wiadomo skąd. Prawda jest przecież taka, że chirurgia plastyczna jest jedną z wielu dziedzin medycyny, znana od setek lat, jeśli nie od starożytności. Jak można łatwo się domyśleć, z racji tego, że chirurgia plastyczna jest dziedziną medycyny, to rozwinęła się po to, by ludziom pomagać. I z pewnością przez wiele lat tak było. Jednakże od dawna w krajach zachodnich, a od paru lat także w Polsce obserwujemy trend wchodzenia chirurgii plastycznej na salony, a większość polskich celebrities choć raz w życiu bliżej zaznajomiła się z chirurgią plastyczną, poddając się jednemu z zabiegów. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że taka jest już próżna ludzka natura, że jeśli coś nie podoba się nam w naszym wyglądzie, to chcemy to jak zmienić i najlepiej by zmiana ta odbyła się jak najszybciej, by jej rezultaty były także jak najszybciej widoczne. A skoro od kilku lat światem rządzi kult wiecznie młodego, najlepiej wychudzonego ciała, nie powinnam w sumie dziwić się temu, że chirurgia plastyczna przestała być dziedziną medycyny, która pomagała leczyć ludzi chorych, cierpiących na jakieś defekty, lecz stała się narzędziem na ludzką próżność. Oczywiście chirurgia plastyczna nie jest sama na piedestale walki o piękne, lecz często nienaturalne ciało. Jej wielkim konkurentem jest medycyna estetyczna. Jak to pięknie i niewinnie brzmi, a przecież medycyna estetyczna tak rzadko ma coś wspólnego z prawdziwym leczenie, lecz najczęściej służy jako narzędzie do likwidacji ludzkiej głupoty i lenistwa, które powodują, że nie chce się nam regularnie, w naturalny sposób dbać o nasze ciało, a gdy już nie możemy znieść jego widoku, decydujemy się na szybki zabieg w imię medycyny estetycznej. Medycyna estetyczna obecna jest w Polsce na wyciągnięcie ręki w każdym praktycznie gabinecie kosmetyczny. Nie oszukujmy się, bo przecież każdy lifting, każde wypełnianie zmarszczek, czy też usuwaniu cellulitu to właśnie zabiegi, którym poddać można się w gabinetach kosmetycznych, a które najlepiej odzwierciedlają to, czy właściwie jest medycyna estetyczna. Jak każda oczywiście branża, także branża pięknego, sztucznego bądź co bądź, ciała rządzi się modą. Jakiś czas temu rekordy popularności bił silikon w piersiach, botoks w zmarszczkach, a obecnie na szczycie popularności jest substancja zwana macrolane. Ludziom, którzy jak dotąd nie ulegli modzie na zmianę w lalkę Barbie nazwa tek dziwacznej substancji z pewnością nic nie mówi, ale macrolane jest po prostu kolejnym preparatem, który wstrzykiwany jest w ludzkie ciało, po to, by nadać mu pożądany wygląd. Macrolane jest bardzo dobrym przykładem na to, by pokazać, jak preparat, który miał leczyć, zaczął uspokajać ludzką próżność.
Komentarzy (0)