CRM, ERP, MRP

2009-08-24

Kiedyś przechodziłem sobie przez ulicę i akurat traf chciał, że trafiłem na słonia – tak wiem, że to nie jest spotykane – zwłaszcza w naszym klimacie – zresztą nigdzie nie jest spotykane, bo słonie żyją na przykład na safari, a przecież na safari nie ma ulic, więc i tak nie mógłbym tam go dostrzec. Jednak to był słoń taki trochę mniejszych rozmiarów. Był to pluszowy słoń, który był i tak mimo wszystko większy niż dziecko, które go ciągnęło za trąbę. Trochę mnie ten widok zatrwożył, jak moje dziecko miałoby taką zabawkę, to pomógłbym mu ją nieść, przecież ciągnąć pluszaka po ulicy ten słoń będzie tak brudny, że dziecko już nie powinno się z nim bawić. Dlatego też właśnie nie mogłem oderwać oczu od tego właśnie widoku. Po prostu było to dla mnie czymś dziwnym, czymś, co po prostu było nie do przyjęcia – jak dziecko może się bawić takim brudnym słoniem? Bo z pewnością ten słoń będzie brudny. Kiedy zaczepiłem rodzica tego dzieciaka i powiedziałem co o tym myślę, to rodzic odpowiedział mi tylko coś na takiej zasadzie, że przecież słonie są zawsze brudne. Ten nie może się kąpać to chociaż może ubrudzić się na ulicy – takiego podejścia się od nikogo nie spodziewałem. Może i ja byłem przewrażliwiony, jednak dobro dzieci było dla mnie najważniejsze i dlatego też właśnie chciałem, żeby okazało się, że to dziecko jednak ma mądrego rodzica, czy też opiekuna. No cóż… kiedy poszedłem później na przystanek zaczął prześladować mnie napis z reklamy „CRM, ERP, MRP” – ten sam napis: „CRM, ERP, MRP” widniał na uchu słonia. Tak – tego jestem pewien, wiem, że jeszcze się zastanawiałem dlaczego na uchu słonia widnieje napis: „CRM, ERP, MRP”. No ale w sumie mniejsza z tym pewnie to nie był jeden jedyny taki słoń na całe miasto. Z pewnością słoni takich jest cała seria, która była wypuszczona przez jakiś sklep.

Imię i nazwisko:
Treść komentarza