2009-10-12
Moja koleżanka Ola jest dziennikarką. Pisała ostatnio artykuł na trudny temat, jakim jest kontrola jakościowa (kontrola paliw oraz kontrola węgla). Nie każdy musi się znać na wszystkim, ona nie zna się na paliwach, ani na ich kontrolach. Nie ma samochodu, więc jakakolwiek kontrola paliw czy kontrola jakościowa jest jej obca jako temat do rozmów, a tym bardziej kontrola węgla. Niestety naczelny się ostatnio na nią uwziął i ewidentnie postanowił zrobić jej tym tematem na złość. Nie wiedział tylko jednej rzeczy. Bardzo bliską koleżanką Oli jest dziewczyna zatrudniona na stanowisku rzecznika prasowe w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów i zna szczegóły każdej kontroli, ponieważ to wchodzi w skład zakresu jej obowiązków (kontrola jakościowa, kontrola paliw i kontrola węgla nie są jej zatem obce). Dzięki tej znajomości Ola mogła bez problemu napisać artykuł, na temat, który na początku wydawał jej się niemożliwy do napisania (przynajmniej dla niej). Dzięki koleżance zdobyła wszystkie potrzebne informacje i napisała dokładny, staranny i napisany z polotem artykuł na nieciekawy dla kobiet temat. Naczelny był zaskoczony takim obrotem sprawy i zostawił Olę w spokoju. Mogła pisać teksty, które sama proponowała i których pisanie sprawiało jej radość i przynosiło satysfakcję. Nie dała się pokonać i udowodniła wszystkim, że aby napisać dobry artykuł nie potrzebne są zainteresowania, które są z nim zbieżne. Udowodniła również to, że bycie kobietą nie dyskwalifikuje jej z pisania na takie tematy oraz to, że złośliwość naczelnego była po prostu nie na miejscu. A przede wszystkim, że była bezpodstawna. Ola jest dobrą dziennikarką, potrafi pisać bardzo interesujące artykuły i zdaje sobie z tego sprawę. Tematy, które opracowuje są zbadane dokładnie i równie dokładnie przedstawione w tekście. Po tej kolejnej złośliwości w jej kierunku, ze strony naczelnego, podjęła jednak decyzję o zmianie pracy. Długo się nad tym zastanawiała, ale wreszcie zyskała tyle siły, aby ja podjąć. Zaproponowano jej ostatnio niezwykle interesującą pracę w magazynie, ale Ola zastanawiała się czy to będzie odpowiednie dla niej miejsce. Teraz już wie i bez wahania przyjęła ofertę.
Komentarzy (0)